Tak, wczoraj wreszcie nadszedł ten dzień – dzień wielkich zakupów. Miałam obejść całe miasto, ale sił starczyło mi tylko na Galerię. Większość pieczołowicie od października zbieranych pieniędzy wydałam, a i tak z mojej długiej listy zakupów nabyłam tylko parę rzeczy i muszę pojechać na “poprawiny”. Nie mniej jednak jestem dumna z moich łupów – z przepięknymi butami w stylu retro i męską bluzą XXL na czele.Teraz zbieram na lustrzankę.

Lody biała czekolada – jedna z moich najulubieńszych.

Grejpfrutowe.

Buty, które kupiła K.

Piknik przy fontannie
Zawsze chodzimy do Carrefoura po cebularze i inne bułki, a potem niczym menele czy żule rozpakowujemy to przy fontanniea z siateczek i jemy. Zawsze żałuję, że nie mamy obrusa

“Ciekawe, czy fajnie będą wyglądać zdjęcia w przebieralni? “

K i jej bluzka z Pull And Bear, którą po udokumentowanym mierzeniu kupiła.



Cóż, ubrałam się przede wszystkim wygodnie, zresztą niewiele tu widać
pomarańczowy top – new yorker
czarny top – po tacie
spodnie – supermarket
buty – CCC
torba – po mamie
piesek – flo
Podziwiam Cie, ze udalo Ci sie od pazdziernika nic nie wydac i zbierac pieniadze. Ja po miesiacu prawie zawsze sie lamie i wydaje to co mam;D I strasznie mam ochote na te loody;)
http://jeadorefashion.blogspot.com
komentarz - autor: Monika — 1 lipiec 2009 @ 19:46
uh wyprzedaże wyprzedaże , za jakie grzechy ja wydałam prawie wszystkie pieniądze wcześniej?… cóż teraz pozostaje mi tylko pozazdrościć!
o jeju ale apetyczne te lody!
ach te zdjęcia w przymierzalni
komentarz - autor: bessnel — 1 lipiec 2009 @ 20:57
Mniam, lody wyglądają bardzo smakowicie
I buty też ciekawe, nie w moim stylu ale bardzo oryginalne
komentarz - autor: emnilda — 2 lipiec 2009 @ 9:49