Jak człowiek bierze udział w konkursach i jeszcze mu idzie dobrze, na tyle, ze przechodzi do wojewódzkiego etapu (przepraszam, muszę sie troszkę poprzechwalać
)), to ise musi jakoś elegancko ubrać. Nigdy nie znosiłam być elegancka. Dopóki nie założyłam na elegancką okazje koszuli taty ;D raz, że juz mi przyniosła szczęście w poprzednim etapie, dwa, jest wygodna. No i ładna. I obszerna, co się naprawdę liczy.
Poprzedni etap był więc taki:



koszula – tatowa
spodnie – C&A
szal – prezent od cioci
zegarkowisiorek – prezent od cioci
Natomiast wczoraj …


koszula – tatowa
dżinsy – pewnie z jakiegos supermarketu
broszka – I Am
Teraz pozostaje mi trzymać za samą siebie kciuki …;p