Duuużo się działo. Zawody ukończyłyśmy jako finalistki z wyróżnieniem, a potem byłam na 5dniowej szkolnej wycieczce do Kotliny Kłodzkiej, Pragi, w góry. Pogoda była przepiękna i widoki były przpiekne, mniej moje ciuchy, ale i tak wygrzebałam jakieś bardziej zdatne zdjęcia, na których widać, w co jesstem ubrana.
Na początek dzień podróży – fotki robione w Zaurolandii pod Gnieznem

bluzka – Reserved
spodnie – Stradivarius
arafatka – zamieniona z Z.
buty – Deichmann
okulary – H&M
kurtka – New Yorker
plecaczek – Gildia
Przed kaplicą czaszek, w przenikającym zimnie

E ma tutaj świetny t-shirt z Pragi (150 koron!) ‘i love prague’. Szkoda, że go nie wypatrzyłam, przydałby mi sie na treningi w męskiej wersji XXL i biały
Praga – mało mnie nbiesety widać, no ale sceneria oszałamiająca

bluzka – po mamie
dżinsy – szafowo – DIY-owe ;p
szal – z szafy
buty – Deichmann
Muszę nadmienić, że upał był przeogromny, a ja nieświadoma niczego pojechałam się uprażyć w długich spodniach ;p
No i dzień wyjazdu – mój ukochany dres, wszędobylski i najwygodniejszy, niezastąpiony !

dres – sh (zdobycz soecjalnie na zawody taneczne za 8 zł
)
To była bardzo udana wycieczka … a tymczasem przede mną równie bardzo stresujące poprawy ocen – ktoś może się zna na krzyżówkach genetycznych i mógłby mi udostępnic dobra ściągę ?


