HI. I'M BOBS.

15 lipca 2009

Bye bye.

Filed under: Lifestyle. — pionierka @ 20:58

Zacznijmy od tego, że tytuł nie jest przysłówkiem. Wkurzyłam się już zupełnie. Nie to, że niekonsekwentna jestem (dotrzymuję z żelazną konsekwencją poranną serię ponad 300 brzuszków, na czczo piję ciepłą wodę z cytryną i ogórkiem …). Tylko pisanie bloga ma mi sprawić przyjemność, czyż nie ? 😉 Tak więc tytuły będę miała takie, jakie mi się będą podobały, ot co !

Przechodząc do meritum: tytuł nawiązuje do zmian, ogromnych zmian w moim życiu i we mnie. Żegnam to, co stare. Teraz mnie takie myśli naszły, aż tak, że poczułam się niemal objawiona. Wszystko się zmienia – szkoła, znajomi, relacje ze starymi przyjaciółmi – ulegną zmianie, wiem o tym. Widzę, jak mnie ukształtował ten ciężki rok szkolny i to, co ze sobą przyniósł (oprócz pracy i kucia). Nie był dobry, ba! Wszystko mi się posypało, cały mój świat. Jeszcze go nie odbudowałam, ale nie żałuję tego, co złe. Nawet w jakiejś książce przeczytałam, że niestety ci, którzy sprawiają nam ból, są naszymi najlepszymi nauczycielami. Zauważyłam, że to, cholera, prawda. Zresztą ostatnie dni, w tym na przykład (że muszę to jako kolejna przewałkować) śmierć Michaela Jacksona, który był moją pierwszą miłością i nieodłącznym elementem mojego dojrzewania ;), wywarły na mnie wrażenie; takie wrażenie, które zmienia człowieka. Zauważyłam jednak dzisiaj, że choć w moim życiu wiele rzeczy jest do poprawienia, że chcę inaczej, że muszę wiele zmienić, to poczułam się z tym szczęśliwa. Chyba nawet wiem, dlaczego. Bo wreszcie polubiłam siebie. Wreszcie zaczełam samą siebie traktować z większym szacunkiem. Droga do całkowitej akceptacji jest długa, ale ja czuję że na niej już jestem. I bardzo mnie to cieszy.

No, dość tych sentymentów (kurczę, jak ładnie mi się tą tyradę napisało! Musiałam jednak się trochę wygadać, pamiętnik to nie wszystko. Mam nadzieję, że ktoś to w ogóle przeczyta ;D

DSC04227

DSC04228

DSC04196

DSC04192

DSC04193

DSC04218DSC04221DSC04223

DSC04226

Spieszę z wiadomością, że to mój psiutek, a raczej psiutka – wyszła cudnie, ale niedługo po sesji biedaczka dostała sensacji żołądkowych (jak każdy szanujący się psi grubas xD).

top – ?

spodnie – po tacie (kocham je i wielbię!)

bransoletki – zrobione przez tatę, z gazety, po mamie

PS. Zauważyłam też jednąniepokojącą rzecz – do tej pory to, co tu pokazywałam, nie wyrażało mnie takiej, jaka naprawdę jestem … nie mam pojęcia, czemu tak się stało, ale się zmieni !

PPS. Wczoraj wyruszyłam do alerii po prostownice do włosów i zobaczyłam, że przeceny są teraz jeszcze większe, wobec tego zakupiłam parę rzeczy. Nigdy nie wchodzę do „Kubusia” (Cubus ;)), ale tym razem zobaczyłam tam coś, o czym marzyłam – sukienkę w usta. Zawsze marzyłam o takiej 😉 Dałam za nią dwie dyszki i dorzuciłam legginsy oraz dwie rzeczy na taniec z lumpa. Martwie się swym zakupoholizmem 😉

Na temat i pasujące do dzisiejszego klimatu: Mariah Carey – Bye Bye

Reklamy

9 Komentarzy »

  1. podoba mi się ten Twoj post… niby zle, a jednak dobrze. duzo radosci zycze!

    Komentarz - autor: Balbina — 16 lipca 2009 @ 1:52

  2. Mi się bardzo fajnie czytało 🙂 Dałabym radę z 2 razy dłuższym tekstem 😉 Głowa do góry – grunt, to polubić siebie! i pamiętaj żeby się uśmiechać codziennie!

    Komentarz - autor: Serek — 16 lipca 2009 @ 7:53

  3. Naprawdę robisz trzysta brzuszków? o,O
    To może zrobimy tak, ja Ci oddam trochę piegów, a Ty mi tyle samo brzyszków – bo ja ledwno robię kilka…
    Jeśli chodzi o historię sentymentalną, brzmi poniekąd znajomo, więc wierzę, że tak mi, jak i Tobie wszystko się powiedzie wraz z nadchodzącym rokiem szkolnym. Idziesz teraz do liceum, tak?

    A co do tytułu… Kiedyś dopadł mnie taki lęk. Wydawało mi się, że jeśli nie ujmę całości w przysłówkowy tytuł, to jakoś nieprzyjemnie okaże się, że życie niczym mnie nie obdarowało, a wszystko, co ostatnio przeżyłam w rzeczywistości nie jest niczym szczególnym. I wyzwoliły mnie epitety…:)

    Przeczytałam od deski do deski, miło się czytało, więc zaglądnę jeszcze czasem;)

    Komentarz - autor: AmateurFashionist — 16 lipca 2009 @ 9:50

  4. Brawo! Masz w zupełności rację. Poprawiłaś mi humor 🙂

    Komentarz - autor: Gia — 16 lipca 2009 @ 12:20

  5. dziękuję dziękuję dziękuję 😉 mnie za to podnosza na duchu takie miłe komentarze 😉

    Komentarz - autor: pionierka — 16 lipca 2009 @ 18:10

  6. ja przeczytałam i cieszę się, że polubiłaś siebie i jesteś na dobrej drodze zmian;D powodzenia w tej podróży życzę;)))

    świetne szorty;D i nie martw sie tak zakupocholizmem;))) na wyprzedarzasz i w lumpeksach nie taki groźny;D

    jej, ciesze się bardzo, że tak ci się podoba mój baner;D jak widzisz też zapragnełam małej odmiany;)))

    co do studia tańca to strasznie przepraszam, że nie odpowiedziałam wcześcniej – moja okropna skleroza;D a więc tak, nie wiem czy wczesniej mówiłam, ale tańczę dopiero dwa lata i pierwszy rok chodziłam na grupe warsztaową do takiej pani Moniki ze studia tańca Fuego (takie małe w mej małej mieścinie, więc zapewnie nie słyszałaś) a pózniej do takiego Krzyśka ze Spoko (ze szkoły tańca Trans Filipa Czeszyka z Zielonej góry), który do nas dojeżdżał raz w tygodniu;)))

    tak tak, byłam na obozie;D akurat wczoraj się skończył jego drugi turnus;))) ja byłam na pierwszym i był to Summer Dance Intensive organizowany przez FnF;D zdecydowanie było warto;))) boscy instuktorzy;D mieliśmy zajęcia z: Lee Daniel’em, Tony Czar’em (tancerz Britney Spears), Jian’em Loius’em (tancerz Pussycat Dolls), Tricią Mirandą (pracuje m.in. z Beyonce, osttanio robiła chorełkę do teledysku B. „Diva”) i Erica Sobol (robi czasami chorełki w amerykańskim YCD);))) Erica uczyłam modernu, reszta hip-hop i pokrewnych technik (new style’u, dancehallu, house’u i wackingu);D

    mam nadzieję, że zaspokoiłam twoja ciekawość;D czekam na relacje z twojego obozu jak już wrócisz;)))

    xoxox

    Komentarz - autor: MAGDArling — 17 lipca 2009 @ 0:01

  7. Sukienki szczerze zazdroszczę ! Musisz ją tutaj zaprezentować jak najszybciej

    Komentarz - autor: czekoladowypotwór — 17 lipca 2009 @ 13:22

  8. hej masz fajne spodnie :))) jestem po wizycie u fryzjerki mam bardzo podobną do Ciebie fryzurke ale troche bardziej wystrzepiona Jak dodam nowe posty to zobaczysz zapraszam i pozdrawiam:)))

    Komentarz - autor: Wiola — 17 lipca 2009 @ 19:36

  9. Po tytule bloga,przyznam się,że pomyślałam,że kończysz z blogiem,ale czytając zobaczyłam,że jednak nie.Ufff,cieszy mnie to!300 brzuszków ;o , ostatnio robiłam całą 6weidera i powiem ci,że jakieś efekty są. Bardzo mądre i dojrzałe słowa.Ja zawsze muszę czuć się ‚niewygodnie’ w takiej niepewności,bo wtedy wiem,że się rozwijam.Całusy i bądź sobą! 😉
    /dominiczka

    Komentarz - autor: dominika — 18 lipca 2009 @ 9:23


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: