HI. I'M BOBS.

26 listopada 2009

New life, new blog!

Filed under: Shit. — pionierka @ 21:17

Wątpię, że ktoś to przeczyta, jako że nawet po dwumiesięcznej nieobecności nie ma mnie już w Polskich Szafach, ale dla porządku – nowe życie, nowy blog! Postanowiłam skończyć z tym, bo może oddawał mnie w kilmacie poprzedniego roku szkolnego, ale zmiany zachodzą za daleko. Potrzebuję nowego miejsca. Zapraszam tu! I, ten… enjoy! xD

22 września 2009

One more chance.

Filed under: Lifestyle., Shit. — Tagi: , , , — pionierka @ 22:38

Prawie jak w lato.
Czy ja wiem, czy prawie robi tu tak wielką różnicę…

Robi.

Gdyby było lato, łaziłabym w krótkich gaciach, a tak człowiek nawet o tym nie pomyśli, no bo jest szkoła. Smutno mi się wracało z działki – w lato zostałabym dłużej i niezmącona szkolnymi troskami (takimi jak matma. Bleee!) opalałabym się przez kartkę z dziurami, usiłując zrobic sobie piegi. Jestem stanowczo zbyt sentymentalna.

Musi mieć jakies głębsze znaczenie fakt, że kolonia domów w lesie stoi odłogiem, opuszczona, nie? Lubię sobie wyobrażać, że nad tymi domami ciązy klątwa albo że straszy. Byłyby piękne i tajemnicze, gdyby nie worki ze śmieciami w środku. W domu, którego zdjęcie pokazuję, był nawet cudny, kamienny kominek. I półokrągłe okna. Niestety, zastawione śmieciami. Czy ja jestem niedzisiejsza czy co? Czy tylko mi przeszkadzają śmieci?

No i teraz rzecz następująca: nie mam dobrego fotografa! Zdjęcia, które na aparacie wydają mi sie dobre, okazują się być słabe w rzeczywistości.
Wreszcie zabrałam szelki tacie, a właściwie przywłaszczyłam sobie. Lubię w nich chodzić, gdyby nie to, że podciągały mi spodnie do góry, te spodnie, które lubię mieć opadnięte. Nie mniej jednak skorzystałam z niemal upalnej pogody i założyłam top na ramiączkach. A co! I tak przez wieeele długich miesięcy będę skazana na noszenie swetrów, tak że po zimie będzie mi to wychodziło bokami, nosem i uszami.

DSC05797

DSC05800

DSC05803

DSC05818

DSC05819

DSC05809

czapka – grzybowa taty ;p

top – po tacie

szelki – też

spodnie – Carrefour

getry – ?

buty – Szewczyk

Odkryłam, tak poza tym, coś nowego w muzyce. Pasuje mi zresztą do szelek i tych klimatów. To Candie Payne (dzięki ci, Funkadelio!) . Polecam gorąco do przesłuchania utworów (niestety zbyt jestem śpiąca, aby podrzucić jakiegoś konkretnego linka). Naprawde kocham taki styl w muzyce.

23 Maj 2009

Powszednio.

Filed under: Shit. — Tagi: , , , — pionierka @ 20:21

Tak wylądam, kidy ubieram się rano niemal z zamkniętymi oczami 🙂 w sumie mniejsza z tym, zdjęcia wyszły naprawdę takie, że ..hmm… będę je darzyć prawdziwym sentymentem.
Zresztą, ciuchy zeszły na dalszy plan. Wszystko schodzi na dalszy plan, gdy w grę wchodzi taniec. Po przebudzeniu od razu powtarzam kroki, powtarzam je w sumie cały czas… Spędzam do tego wiele godzin na treningach i kocham to bardzo. Naprawdę. Jutro mam zawody taneczne z moją grupą (oczywiście wszystkich wymieciemy, bo jesteśmy, przepraszam, ZAJEBISTE! xD) Taniec to moja największa pasja, przed szafiarstwem, rysowaniem i robieniem zdjęć.

DSC02885

page

Próbowałam troche tanczyć i breakować, ale nie za dobrze mi szło. Winę zwalam na mokrą trawę 😉

DSC02881

DSC02886

DSC02892

DSC02895

Znów nieudana taneczna poza ;p

DSC02896

bluzka – po mamie

dżinsy – pół skądś, pół DIY

buty – Deichmann

naszyjnik-zegarek biedronka – z Francji

K mnie zabije za widoczny jej nos, ale muszę to wstawić ! Ma ona w domu takie okulary, które odbijają swiat zewnętrzny jak lustro. Musiałam sobie zrobić zdjęcie … (nie, na szczęście ona ich nie nosi, bawiłyśmy się nimi na potzeby sesji …) Radośc ze zdjęcia była tym większa, że wyszłam jak czarownica.

DSC02900

18 Maj 2009

Dżinsowo.

Filed under: Shit. — Tagi: , , — pionierka @ 21:32

Tak sie składa, że wszystko tutaj jest, powiedzmy, vintage’owe. no bo tak : t-shirt był podkoszulkiem babci, kurtke nosił tata, spodnie zostały przerobione, no i zegarek też znalazłam niedawno w szufladzie ze starociami.

DSC02820

DSC02824

Wiem, że nic nie widać, szczególnie na pierwszej fotce, ale niektórzy zupełnie nie mają cierpliwości do aparatu 🙂

Lecąc po kolei: kurtkę ocaliłam ze śmieci. Tata się zżymał, że jest okropna, fe, że się nie zapina. A tu co ? Jest akurat na mnie, zamek działa bez zarzutu i nawet tata musiał przyznać mi rację 😉
Spodnie w tej wersji są dziełem mamy – były dzwonami i – tadaaam! – rurki. Próbowałam je trochę pociąć, ale w końcu stwierdziłam, że jednak mi żal i dwie dziurki niezbyt imponujących rozmiarów mi w zupełności wystarczą.
Resztę materiału po zwężaniu spodni wykorzystałam do paska zegarka – brakuje mi tylko zapięcia, najlepiej na rzep. I tyle.

Outfit niezbyt oryginalny, ale pewnie będzie mnie ratował z ciuchowych opresji, bo jest prosty i dobrze sie w nim czuję.

kurtka – po tacie

t-shirt – po babci

spodnie – ile one maja lat ? 8 ? (przerobione, źródło nieznane)

buty – deichmann

koperta zegarka – Delbana – po dziadku

arafatka – pożyczona, a właściwie zamieniona z Z. (oddaj moją, tak nawiasem mówiąc!)

9 Maj 2009

Nibyelegancko.

Filed under: Shit. — Tagi: , , , — pionierka @ 20:00

Niby. Nigdy nie lubiłam ubierać się w ten sposób, ba, cały czas chodziłam w dresach z krokiem w kolanach 😉 i mimo iż nadal je kocham, to pod wpływem szafowych blogów zaczęłam poszerzać horyzonty. Koszulę (bardzo długą) wyszperałam w szafie u mamy (jak zwykle). Muszę przyznać, że odpowiadało mi chodzenie po mieście w takim stroju. Było wygodnie (choć buty są na krótkie dystanse – wypatrzyłam je w lumpie i są, niestety, przyciasne). I tak jakoś nibyelegancko.

DSC02794

DSC02793

DSC02798

DSC02799

koszula – mamy

spodnie – supermarket

torba – po mamie

sweter – po dziadku

buty – sh

kolczyki – zrobione przez tatę

okulary – New Yorker

antygwałty – znalezione w szafie

Ups, nie podciągnęłam rękawów do zdjęć i wyglądam jak sierota xD

16 marca 2009

Metalowo.

Filed under: Shit. — Tagi: , , , — pionierka @ 20:07

Ja się tylko proszę tytułem nie sugerować, bo on może sie odnosic tylko (jeśli już) do naszyjnika zrobionego ze smyczy dla psa.
Tytuł nie ma związku więc z … hmmm … stojem ? Kreacją ? Chyba nawet nie można tego tak nazwać. Tytuł nie ma wiec związku z notką.

dsc02262

dsc02263

dsc022721

Jakos nie mam weny zupełnie. Znów musze to powiedzieć, ale to przez stres i ciągłą bieganinę. Zresztą nieważne – kocham te buty, naprawdę !

Chyba tylko tyle (aaaaaaaa, zzzzzzzz i chrrrrr..) chciałam na dzień dzisiejszy powiedzieć.

sweter – sh

legginsy – terranova

buty – deichmann

łańcuch – smycz dla psa ;D

I fajnie, że tą smycz w ogóle widać ;p

21 lutego 2009

Zabieganie.

Filed under: Shit. — Tagi: , , , , — pionierka @ 20:39

Oj, straszny był ten tydzień 😉 tydzień trudnych decyzji, które wiele zaważą … pobudka o szóstej, szkoła, treningi i inne tego typu pierdoły, nauka, kucie do poduszki. Włącznie z piątkowym wieczorem ! (musiałam się nauczyć modlitw do bierzmowania ;)) Mój czas dla siebie wynosił zero ;>

Wprawdzie zdjęcia robione były bodajże w czwartek (przez mamusię, która to mamusia jeszcze nie do końca opanowała władanie aparatem xD), ale odnosi się do akcji, która, jak widzę, trwa w najlepsze – akcja blogowa Harel. Odnosząc się, stwierdzam, że bez lumpów jak bez ręki, co wiecej, że mamusia przyczyniła się do mojej bytności tu i w ogóle bytności w zaainteresowaniu modą, oddając mi naręcza swych ciuchów z lat młodości. I nie tylko ona, bo i babcia (świetne babcine buty – mam trzy pary ;)), i tata (swetry, koszule, spodnie). Cała rodzina na mnie pracuje ;> … A każdemu turyście w spisie miejsc do odwiedzenia dałabym parę adresów moich ulubionych lumpków. Czuję w nich adrenalinę i mogłabym godzinami przeszukiwać pólki i wieszaki. Tego nie dają sklepy ‚normalne’ 🙂

dsc01991

dsc020171

dsc020162dsc020131

Dodać jeszcze muszę, że sweter jest jednym z moich ulubionych, cudnie mięciutki, ciepły i – co najważniejsze – wielki. Apaszka mną zawładnęla dzięki panterce 😉 mam na nią jazdę – ale w zdrowych ilościach ..

sweter – sh (marks & spencer)

kurtka – new yorker

apaszka – po mamie

spodnie – C&A

kolczyki – od taty

8 lutego 2009

Przypadkowo.

Filed under: Shit. — Tagi: , , — pionierka @ 21:22

Tak to jest – ma się nagle potrzebę tworzenia. I nie ma mocnyh.

‚Sesja’ powstała od tak, po prostu. A właściwie sama ją musiałam stworzyć za pomocą samowyzwalacza, więc kadrować nie wykadrowałam za dobrze ;p. I nie ma w tym moim stroju żadnej oryginalności. Ba, nie jest nawet w moim stylu. Ale miałam od przebudzenia takie wrażenie, że muszę załozyć akurat to, choćby się waliło i palło, bo mam WIZJĘ ;D. No i cały dzień chodziłam w legginsach.

dsc01754

dsc01755

dsc01735

dsc01746

dsc01728

dsc01750

Nawiasem mówiąc, jak widać, blog jest w totalnych powijakach – z powodu braku czasu i innych czynników zewnętrznych ;). To sie wszystko szybko zmieni.

Sweter – sh

legginsy – terranova

zakolanka – sklepik

buty – bershka

Blog na WordPress.com.